Keifer Sykes: z NBA, przez Euroligę, do finałów Orlen Basket Ligi

Keifer Sykes, amerykański zawodnik Legii Warszawa, który ma na swoim koncie grę w NBA oraz Eurolidze, odgrywa kluczową rolę w walce o finał Orlen Basket Ligi. W rozmowie z Jakubem Wojczyńskim, Sykes powraca do swoich doświadczeń z NBA, gdzie jeszcze trzy lata temu reprezentował barwy Indiana Pacers, obecnie prowadzących 1-0 w finale ligi.

Sykes z entuzjazmem przyznaje, że śledzi poczynania swojego dawnego zespołu, komentując, że ich gra jest dla niego źródłem inspiracji. Zdaniem zawodnika, awans Pacers do finału NBA jest większym zaskoczeniem niż sukces Legii Warszawa, jednak podkreśla, że obie drużyny mają wiele wspólnego, m.in. zaskakującą formę i skuteczność w eliminacjach najlepszych drużyn.

Przypomina swój sezon 2021/22 w Pacers, gdzie pod okiem trenera Ricka Carlisle’a miał szansę uczestniczyć w tworzeniu solidnej drużyny, która dzisiaj prezentuje się jeszcze lepiej. Sykes z dużym szacunkiem mówi o Carlisle, podkreślając jego inteligencję i zdolność dostosowywania się do zmieniających się czasów.

Amerykanin wspomina również o swoim doświadczeniu w Eurolidze, gdzie pod okiem trenera Ettore Messiny miał okazję zdobywać cenne doświadczenie. Porównując obu trenerów, Sykes zaznacza, że obaj są świetnymi fachowcami, ale różnią się stylem prowadzenia drużyny. Messina jest bardziej agresywny, natomiast Carlisle jest spokojniejszy i skupia się na taktyce.

Obecnie Sykes występuje pod wodzą młodszego od swoich poprzedników trenera, Heiko Rannuli. Mimo braku doświadczenia, zawodnik ceni sobie współpracę z nim, podkreślając, że Rannula potrafi maksymalizować możliwości drużyny.

Sykes zdradza również, że jest zwolennikiem numerologii, co przejawia się m.in. w wyborze numeru na koszulce – 28, który jest dla niego symbolem bogactwa. Wierzy, że liczby mają wpływ na jego życie i karierę, co pomaga mu utrzymać pozytywną energię.

Zawodnik podkreśla, że mimo przeszłości w zespołach z najwyższej półki, nie miał problemu z akceptacją roli zmiennika w Legii. Docenia możliwość wpływania na grę, ale przede wszystkim ceni sobie wyniki drużyny. Niezależnie od swojej roli, najważniejsze dla niego jest zwycięstwo.

Przewijanie do góry