Oceny po meczu Polska – Nowa Zelandia 1:0. Zieliński bohaterem, ale wielu zawiodło

Nie był to mecz, który porwie tłumy. Polska wygrała z Nową Zelandią 1:0 po golu Piotra Zielińskiego, ale przez większość spotkania kibice ziewali. Nowy selekcjoner dostał porcję odpowiedzi – część pozytywnych, część raczej nie.


Oceny reprezentantów Polski (1–10)

Bartłomiej Drągowski – 5,5

Miał niewiele do roboty, ale i tak potrafił kilka razy podnieść ciśnienie. Przy grze nogami wciąż wygląda niepewnie, choć w powietrzu dawał sobie radę. Czyste konto, ale bez przekonania.

Tomasz Kędziora – 5

Zagrał bez błędów, lecz też bez ryzyka. Ograniczył się do defensywy, a w ataku praktycznie niewidoczny. Taki występ, który trudno zapamiętać.

Przemysław Wiśniewski – 5

Fizycznie dobrze, ale momentami zbyt wolny w reakcji. Widać, że dawno nie grał w poważnym meczu kadry.

Jan Ziółkowski – 6

Na tle reszty obrońców pozytywne zaskoczenie. Dobrze ustawiony, kilka ważnych przechwytów i pewność w wyprowadzaniu piłki. Jak na debiut – naprawdę przyzwoicie.

Przemysław Frankowski – 4,5

Dużo biegania, mało konkretów. Czasem wyglądał, jakby gonił cień. Jeden z tych meczów, po których najlepiej szybko zapomnieć.

Jakub Piotrowski – 4,5

Nieco zagubiony. W środku pola nie potrafił przejąć inicjatywy, kilka razy oddał piłkę rywalom zbyt łatwo. Brakowało energii.

Kacper Kozłowski – 5

Parę ładnych podań, parę strat – taki bilans wychodzi na zero. Chciał, ale brakowało mu pewności i decyzyjności.

Sebastian Szymański – 5

Czasem próbował przyspieszyć grę, lecz jego akcje kończyły się niecelnymi podaniami. Zawodnik o sporych możliwościach, który tym razem zagrał bardzo zachowawczo.

Piotr Zieliński – 7,5

Klasa. Nie tylko gol, ale i kilka akcji, które wniosły trochę jakości. Choć przez część meczu też gasł, to właśnie on przesądził o wyniku. Widać, że po prostu przewyższał poziomem resztę.

Michał Skóraś – 6,5

Aktywny, z polotem. Najwięcej ruchu na skrzydle, kilka udanych dryblingów. Może i bez gola, ale zostawił po sobie dobre wrażenie.

Krzysztof Piątek – 4

Znów bez błysku. Kilka strat, słabe ustawienie w polu karnym, ani jednego celnego strzału. Dla napastnika – mecz do zapomnienia.


Rezerwowi

Kamil Grabara – 6
Wszedł po przerwie i zagrał spokojnie. Nie miał wielu sytuacji do obrony, ale przy piłkach w powietrzu zachował pewność. Pokazał, że może być poważną konkurencją między słupkami.

Paweł Wszołek – 6
Dodał trochę życia na prawej stronie. Nie bał się grać do przodu, kilka razy dobrze dośrodkował. Widać doświadczenie.

Jakub Kiwior – 6
Wszedł, uporządkował defensywę. Bez fajerwerków, ale solidnie i bez błędów.

Karol Świderski – 5,5
Miał jedną dobrą okazję, ale strzał poszybował wysoko nad bramką. Próbował, walczył, lecz efektów brak.

Bartosz Kapustka – 5,5
Wniósł trochę świeżości, ale nie odmienił obrazu gry. Poprawny występ.

Kacper Pyrka – bez oceny
Kilka minut, kilka sprintów. Trudno wyciągać wnioski.


Najlepsi i najsłabsi

Najlepszy zawodnik: Piotr Zieliński – gol, klasa, spokój.
Najsłabszy: Krzysztof Piątek – zero zagrożenia, brak pewności.


Wnioski po meczu Polska – Nowa Zelandia

  1. Wynik lepszy niż gra. Polska kontrolowała mecz, ale bez tempa i pomysłu.
  2. Zieliński znów liderem. Kiedy trzeba, bierze ciężar na siebie.
  3. Napastnicy pod formą. Piątek i Świderski nie dają liczb, które powinni.
  4. Debiut Ziółkowskiego na plus. Może w przyszłości być ważnym elementem defensywy.
  5. Grabara spokojny i pewny. W końcu wygląda jak ktoś, kto potrafi rywalizować z podstawowym bramkarzem.

Podsumowanie

Polska wygrała, ale styl był daleki od ideału. Zieliński uratował wynik, Skóraś i Ziółkowski pokazali się pozytywnie, a reszta? Poprawna, momentami nijaka. Ten mecz pokazał, że przed drużyną jeszcze sporo pracy – zarówno w organizacji gry, jak i mentalnie.

Przewijanie do góry