Czy Lech Poznań szkodzi swoim młodym zawodnikom? Eksperci dyskutują o skomplikowanej kwestii

Lech Poznań, znany z dawania szans młodym piłkarzom, znalazł się w centrum dyskusji dotyczącej problemów, z jakimi borykają się jego wychowankowie po transferze za granicę. W programie „Cafe Futbol” były reprezentant Polski, Tomasz Hajto i Rafał Ulatowski, wieloletni pracownik akademii Lecha, zastanawiali się, dlaczego młodzi zawodnicy nie odnoszą sukcesów poza granicami kraju.

Podczas dyskusji Hajto zwrócił uwagę na fakt, że wielu wychowanków Lecha Poznań, mimo modelowego wychowania w akademii, po transferze za granicę nie radzi sobie tak dobrze, jak by się tego oczekiwało. „Byłeś w Akademii Lecha tyle lat. Wszyscy wiedzą, że Lech ma zawsze dwóch, trzech młodych zawodników w pierwszym składzie. Prowadzicie piłkarzy modelowo. Gdzie tkwi problem tych zawodników w następnym kroku po sprzedaży, po wyjeździe z Polski?” – zapytał Hajto, zwracając się do Ulatowskiego.

Na to Ulatowski zasugerował, że problem może polegać na zbyt wczesnym wyjeździe zawodników z kraju. Hajto przyznał, że wyjechał z Polski dopiero w wieku 23 lat, podczas gdy wielu młodych zawodników Lecha wyjeżdża już w wieku 17, 18 czy 19 lat. To, zdaniem obu ekspertów, może prowadzić do problemów, takich jak brak doświadczenia i trudności z przystosowaniem się do nowego środowiska.

Jednym słowem, młodzi zawodnicy Lecha Poznań mogą nie być przygotowani do wyzwań, jakie stawia przed nimi gra za granicą. Niezależnie od powodu, dyskusja ta stanowi ważny przyczynek do szerszej debaty na temat rozwoju młodych piłkarzy w Polsce.

Przewijanie do góry